Chcę kupić zestaw audio, czy macie jakąś receptę na to, jak mam się do tego zabrać ?
Co powinno decydować o jakości urządzenia audio - "subiektywna ocena", czy "obiektywny pomiar" ?
Największy potencjał twórczy tkwi najczęściej wśród niedużych niezależnych producentów kierowanych przez "nawiedzonych konstruktorów". Uznanie i szacunek na miarę legendy zyskało wiele bardzo małych firm z tzw. podziemia hi-endu i wg nas wśród nich należy szukać najlepszych wyrobów. Jednak uważaj, gdyż zdarzają się tu także nierzetelne wyroby. Większe firmy z reguły bardziej podporządkowane są regułom rynku polegającym na maksymalizacji zysku poprzez szukanie oszczędności co wyklucza zastosowanie najbardziej wyrafinowanych rozwiązań. Środki finansowe skupione są przede wszystkim na działaniach marketingowych zakładających, że klient poddany agresywnej, ciągłej indoktrynacji i tak kupi dany wyrób bez względu na jego prawdziwą wartość.
Zachowaj ostrożność w wyciąganiu wniosków z dopływających informacji, szczególnie tych marketingowych, próbuj je weryfikować poprzez rozszerzanie swej wiedzy technicznej - jeśli leży to oczywiście, w sferze Twych zainteresowań i możliwości. Bezrozumnie wierząc materiałom reklamowym najczęściej kupisz tylko własne złudzenia. Także slogany w postaci "najlepszy na świecie" świadczą raczej o braku skromności i przecenianiu swej wartości niż o rzeczywistej klasie urządzenia. Wiedz o tym, że jeśli ktoś twierdzi, iż stosuje wyłącznie najlepsze na świecie podzespoły i technologie to na ogół Cię okłamuje.
Nie ulegaj sztucznie tworzonym mitom, ani modzie. Wiele firm stworzyło magię wokół swoich wyrobów tylko po to, aby zaistnieć na rynku i na niej zarobić. Kto w nią wierzy, sam sobie szkodzi. Sztucznie dorobioną fałszywą filozofię często przejmują kolejni producenci, głosząc ją powszechnie, tak by też przyniosła im szybkie korzyści finansowe. W ten sposób rozprzestrzenia się ona bardzo szybko dając złudzenie jej prawdziwości.
Podstawową zasadą dotyczącą wyboru urządzenia, powinno być pozbycie się jakichkolwiek uprzedzeń. Nierzadko bowiem powątpiewa się w istnienie różnorakich zjawisk uważając, że doznania soniczne są następstwem sugestii. Autorzy takich tez powołują się na rzekomą naukową analizę zjawiska, zawężoną do użycia popularnych metod pomiarowych. Taka postawa dowodzi tylko ograniczonej wiedzy, braku samokrytycyzmu autorów i nie ma nic wspólnego z rzetelna naukową analizą. Nieraz zresztą okazuje się, że pozornie niewyjaśnione zjawisko dawno zostało wytłumaczone a konstruktorzy mierzą w swych laboratoriach parametry powszechnie przyjęte za niemierzalne.
Zwróć uwagę na możliwości rzetelnego odsłuchu urządzeń. Często niepoprawny sposób i niski poziom prezentacji sprzętu niesprawiedliwie go krzywdzi, zamiast pomóc w jego promocji. Można na takiej podstawie wysunąć zupełnie błędne wnioski.
Nie ulegaj specyficznemu brzmieniu niektórych urządzeń. Najczęściej fascynacja specyficznym brzmieniem najczęściej szybko mija. Nie podejmuj więc szybko decyzji. Musi być ona oparta na dłuższych odsłuchach urządzenia w odpowiednich warunkach.
Nie sugeruj się ceną, ani marką urządzenia tylko rzeczywistą jakością. Z wielu wielkich firm pozostała już tylko legenda. Zauważalny jest brak odwagi powiedzenia, że coś drogiego gra źle, a nierzadko ma to miejsce. Wykorzystuje się też często zabieg polegający na zrobieniu tzw. pierwszego wrażenia wątpliwymi konstrukcyjnymi, czy też wizualnymi fajerwerkami, a w rzeczywistości odwołujący się do snobizmu potencjalnego odbiorcy.
Nie ulegaj sugestiom prasy. Uważamy, że w skali światowej rynek wraz z prasą zdominowane są komercyjnym sposobem myślenia. W efekcie klient kupuje często tylko własne marzenia kreowane przez powyższe podmioty. Porównaj recenzje tego samego urządzenia w kilku różnych czasopismach (wysunięte wnioski często się wykluczają). Przeczytane wiadomości traktuj bardziej jako przegląd rynku, a nie jako wyrocznię. Weryfikuj je osobiście, a z czasem będziesz mógł oddzielić dobre wyroby od złych.
Słuchaj muzyki, a nie sprzętu. Często spotykamy się z opinią, że te gorzej nagrane płyty są nie do przyjęcia dla prawdziwego audiofila. Uważamy, że wyrażający takie opinie, zaczęli słuchać sprzętu i realizacji nagrań, a nie muzyki. W skrajnych przypadkach prowadzi to do takiego doboru repertuaru płyt i sprzętu, pozostaje się z kilkunastoma, czy też kilkudziesięcioma audiofilskimi płytami o wątpliwej jakości artystycznej, odsłuchiwanymi na bardzo drogich, często źle dobranych urządzeniach. Źródłem największego piękna jest sama muzyka, i gorsza realizacja płyty - poza skrajnymi przypadkami - nie jest w stanie tego piękna przekreślić, tym bardziej, że najczęściej płyty o największych walorach artystycznych pod względem realizacji technicznej pozostawiają wiele do życzenia. Osoby które przy doborze sprzętu kierują się jedynie jego zdolnościami do obnażania niedoskonałości nagrań, a odsłuchów dokonują wykorzystując wyłącznie płyty tzw. audiofilskie, same skazują się na klęskę - jest to wręcz pewnego rodzaju audio-masochizm. Szczególnie istotną dla nas rzeczą jest to aby sprzęt odtwarzający był uniwersalny. Musi on sprawiać przyjemność słuchaczowi niezależnie od tego jaką płytę ma ochotę słuchać. Zestawy na których większość nagrań (poza skrajnymi przypadkami) brzmi źle są obarczone jakąś wadą i naszym zdaniem nie zasługują na miano hi-endu. Tłumaczenia, że bardzo dobre zestawy obnażając wady nagrań odtwarzają gorsze nagrania w nieprzyjemny sposób, a nawet, że świadczy to o ich wysokiej klasie, są po prostu mydleniem oczu klienta, podyktowanym czysto komercyjnymi przesłankami lub też wynikają z niewiedzy ich autorów.
Niezwykle istotny jest dobór wszystkich elementów zestawu pod kątem współpracy ze sobą (dlatego też oferujemy całe zestawy od źródła po kolumny). Złym sposobem kreowania brzmienia jest poprawianie wad jednych urządzeń wadami o przeciwnym charakterze innych urządzeń. Jest to tylko środek doraźny, przynoszący połowiczny skutek, prowadzącą do schematyczności dźwięku, braku jego wyrafinowania. Powinniśmy dążyć do jak najlepszego zrównoważenia systemu audio. Każde z urządzeń powinno dawać maksymalnie neutralny dźwięk. Dobrze skonfigurowane systemy są o wiele lepsze niż znacznie droższe kupowane z przypadku.
Obecnie często lansowane są teorie uznające wyłącznie
subiektywne oceny odsłuchowe. Z naszego punktu widzenia jako konstruktorów jest
to błędne założenie w wyniku którego dane urządzenie jest dedykowane w skrajnych
przypadkach tylko do jednego rodzaju muzyki, czy też konkretnego człowieka.
Konstruktor kierujący się tylko takimi regułami już od samego początku jest na
straconej pozycji. Z drugiej strony kierowanie się przede wszystkim pomiarami
też jest błędną drogą, ponieważ pomiary w dziedzinie audio nie są absolutnie
reprezentatywne dla sygnału muzycznego. Nie można podać liczbowo różnic
brzmieniowych pomiędzy dwoma urządzeniami. Można powiedzieć że muzyka i
parametry to dwie oddzielne rzeczy, jakkolwiek zapewnienie pewnego poziomu
parametrów jest rzeczą niezbędną dla uzyskania prawidłowego brzmienia. Zawsze
istnieje jakaś fizyczna przyczyna, tylko czasem trudno ją odkryć, a tym bardziej
zmierzyć. Wielu twierdzi, że jakości dźwięku nie oddają parametry techniczne
urządzenia. Jest to niewątpliwie prawda - gwarancji takiej nie ma, lecz z
drugiej strony zapewnienie dobrych parametrów jest czynnikiem niezbędnym do
stworzenia rzetelnej konstrukcji. Nie można negować wieloletnich osiągnięć nauki
i aby stworzyć dobre konstrukcje muszą być spełnione podstawowe wymogi
techniczne. Dlatego należy wykształcić własne metody oceny zarówno pomiarowe jak
i tzw. subiektywne, polegające na umiejętności słyszenia, co już wcale nie jest
tak subiektywne, tylko wynika z wykształcenia "krytycznego" słuchu tzn. oceny
zgodności z dźwiękiem naturalnym.
Z punktu widzenia przeciętnego klienta
pozostaje tylko możliwość własnej oceny odsłuchowej i jedynie tym powinien się
on kierować. Branie pod uwagę parametrów podawanych przez producenta, czy też
inne media nie ma większego sensu. Pomijając niereprezentatywność pomiarów dla
sygnału muzycznego, nie ma w większości przypadków określonych, uniwersalnych
metod pomiarowych, jak również nie są podawane warunki pomiarów. Prowadzi to do
tego, że porównanie parametrów podawanych przez producentów jest po prostu
bezcelowa, a interpretacja takich danych podlega częstym manipulacjom w
zależności od "szacunku" dla producenta.