INNI O NAS

 

Relacja z Audio Show 2009 - HIGH Fidelity No.67 Listopad 2009

W relacji z AudioShow 2009 nasz odtwarzacz CD oraz wzmacniacz wraz z zestawami głosnikowymi  Accolade 2 opracowanymi przez Lowther Klub nalazły się w wyróżnionym gronie kilku szczególnie udanych prezentacji.


Relacja z Audio Show 2005 - AUDIO 1/2006

Oto fragment relacji z wystawy Audio Show 2005 :

Z kolumnami Audio Academy Enceladus oraz ze srebrnym okablowaniem Albedo, kolejny polski system grał przepięknie. Żeby trochę napsuć krwi tym, którzy rozpływali się nad brzmieniem lampowym, chciałbym powiedzieć, że wzmacniacz Kustagona oparty jest o technikę... cyfrową. Urządzenie podzielono na dwie części, niższą ze wzmacniaczem i wyższą, potężną z zasilaczem. Kolejny raz potwierdza się teza postawiona dawno temu przy teście TacT-a Millenium i powtórzona przeze mnie przy okazji SDAI2175 tej samej firmy: nie ma dobrego wzmacniacza cyfrowego bez potężnego zasilania. Dewiza ta sprawdziła się i tym razem, ponieważ grało świetnie. Poza tym, człowiek z Kustagona ma niezwykłą umiejętność projektowania efektownych, przyciągających wzrok obudów.


Relacja z Audio Show 2005 - HIGH Fidelity No19 Listopad 2005

Oto fragment relacji z wystawy Audio Show 2005 :

Kolejny pokój pełen niespodzianek, co jedna to smakowitszych, to triumwirat Audio Academy, Kustagona oraz Albedo (przy wydatnej pomocy stolików VAP). AA zaprezentowało Enceladus (14 000 zł), które grały wraz z systemem Kustagona - odtwarzaczem CD oraz wzmacniaczem cyfrowym. Tak! Wzmacniacz oparty o moduł Tripatha zagrał przepięknie. Być może wpływ na to miała jego niecodzienna budowa, z zewnętrznym zasilaczem-kondycjonerem, który zajął obudowę o dwukrotnie większych rozmiarach niż sam wzmacniacz. Okablowanie Albedo składało się z interkonektu Monolith (1300 zł) oraz najnowszego produktu - kabla głośnikowego Versus (12 800 zł).
Wyróżnienie za dźwięk.


 Filtr sieciowy Pyton FLT-10 - AUDIO 05/2004

Oto fragment z recenzji autorstwa Wojciecha Pacuły zamieszczonej w Audio 05/2004:

...w porównaniu ze zwykłym przewodem Kustagon działa jak "uanologawiacz" - sprawia, że ostre i nieprzyjemne szpilki stają się przyjemniejsze dla ucha. W skrócie można o nim powiedzieć, że - jak to określają moi znajomi z Krakowskiego Towarzystwa Sonicznego - Pyton "wadiuje". Oznacza to przyciemnienie góry i poddanie wszystkiego reżimowi koherentnego i pełnego brzmienia. FLT ma nieco charakteru przewodu PC-1, tj. dynamiczną wyższą średnicę i wyższy bas, które mogą pomóc w "dopaleniu" brzmienia systemu...


Konwerter C/A HORUS DAC 1SE - SOUND AND VISION REVIEW JOURNAL 09-10/2003

Oto kilka fragmentów z recenzji zamieszczonej w SOUND AND VISION nr 09-10/2003:

Wszystko - zarówno skrzypce, blachy perkusji, jak i głos Ute Lemper z jej fenomenalnej płyty "Punishinh Kiss" (Decca) - miało dystyngowany charakter i fakturę, a miotełki perkusji wręcz przykuwały uwagę. Nie było jednak mowy o zmęczeniu, które towarzyszy zazwyczaj wyostrzeniu przekazu, a po prostu fascynuje szczegółem. O tym, że chodziło raczej o czystość tego zakresu, świadczy fakt, że można było słuchać płyt na niższym poziomie głośności niż z innych źródeł , a słychać było i tak więcej.

Pomimo tak ciepłego "otwarcia" testów, trzeba było sobie zdawać sprawę, że nie jest to urządzenie high-endowe i nie kosztuje kroci.  O jego cenie decydował przede wszystkim bas, który w porównaniu z droższymi źródłami oraz gramofonem LP był mniej wypełniony i nie tak "mięsisty". Na szczęście nigdy go nie brakowało na tyle, żeby mówić o niedostatku.... W zamian otrzymujemy punktowy i szybki bas, który sprawdzi się wszędzie tam, gdzie kolumny w tym zakresie poczynają sobie zbyt swobodnie, lub w przypadku minimonitorów...

Ocena:

+ wyjątkowa góra i środek

- zbyt lekki bas

 

 *****

           (pięć czerwonych gwiazdek oznacza sprzęt znakomity, będący czołówką danej grupy cenowej)

 

Komentarz producenta:

Do konwertera polecamy nasz kabel cyfrowy, dzięki któremu uzyskać można znacznie lepsze rozciągnięcie i wypełnienie basu niż miało to miejsce podczas testów redakcyjnych.

 


Audio 8/2003 - wywiad z konstruktorami firmy Adamem Kubecem i Dariuszem Starzykiem


Wzmacniacz zintegrowany ENIGMA  INT No 1 - SOUND AND VISION REVIEW JOURNAL 4/2003

Oto kilka fragmentów z recenzji autorstwa Wojciecha Pacuły zamieszczonej w SOUND AND VISION nr 4/2003:

Już ogromny toroid w zasilaczu sugeruje skalę dźwięku, jaką charakteryzuje się Kustagon. Nie przygotowuje jednak na tak wysoki stopień jego wyrafinowania. A ten przejawia się w większości aspektów. Zacznijmy od wydajności prądowej:.Enigma działa jak duża elektrownia, ponieważ wysterowała bez problemu niełatwe obciążenie jakim są redakcyjne Görlichy. Bas miał masę (odczuwalną również jako masaż brzucha), która przypominała to, co wyczyniał Pass X 250 (test „S&V” 06/02) Cały ten zakres miał nietypowe, jak na stereotypy dotyczące układów scalonych (chodzi o sekcję przedwzmacniacza), atrybuty – pełne, „mięsiste” brzmienie oraz wykop na dole pasma. Ten, na szczęście, był również bardzo dokładny, ostatecznie potęga bez kontroli nic nie znaczy…

...Wraz z pełnym basem idzie w parze gęsta, „zawiesista” średnica. Dzięki temu znakomicie zostały zaprezentowane głosy ludzkie – od fenomenalnego zespołu Concerto Italiano śpiewającego madrygały Monteverdiego („Ottavo Libro de` Madrigali”, Opus 111 OPS 30-187), aż do Boba Dylana z jego niełatwym do odtworzenia, zachrypniętym głosem („Oh mercy”, Columbia COL 465800 2). Wszystko było na swoim miejscu, zarówno faktura każdego instrumentu towarzyszącego, ich relacji przestrzennych w odniesieniu do wokalistów, jak i położenie samych śpiewających. Enigma unika pułapki, w jaką wpadają czasem konstruktorzy wzmacniaczy lampowych (szczególnie na lampach EL 34), którzy w pogoni za przyjemnym i nie męczącym dźwiękiem zapominają zupełnie o tym, że w muzyce oprócz barwy liczy się również dynamika. A ta w Kustagonie (zapewne częściowo dzięki potężnemu zasilaniu) jest wyjątkowa. Trudne do poprawnego odtworzenia super-wybuchowe nagranie zespołu perkusyjnego z samplera Mangera („Music vie...”), zostało odtworzone ze swobodą i polotem…

....Enigma wciąga odbiorcę tak, jak to robią urządzenia lampowe, a jednocześnie dzięki czystej i wyraźnej górze nie „zamula” przekazu…

....Dźwięk zaś wyszedł „spod ręki” człowieka, który słucha muzyki dla przyjemności, jaką ona niesie, a nie dla emocji (często niezdrowych) związanych z wydarzeniami okołomuzycznymi (oddechy, szmery itp.), chociaż i tych nie brakuje.

Ocena:

+ Piękna barwa, niemal nieograniczona wydajność prądowa

- W niektórych systemach bas może nieco dominować

 

 *****

           (pięć złotych gwiazdek oznacza sprzęt referencyjny)

 

 Trafny Wybór

                          (doskonała relacja jakości do ceny)

 

 


Monitor SWAR - SOUND AND VISION REVIEW JOURNAL 2/2003

Oto kilka fragmentów z recenzji autorstwa Wojciecha Pacuły zamieszczonej w SOUND AND VISION nr 2/2003:

...W ich brzmieniu zachwyca przede wszystkim czystość. Każdy dźwięk słyszany jest wyłącznie w powiązaniu z innymi, a jednocześnie ich suma, którą znamy pod nazwą utworu, piosenki, itp., stanowi niepodzielną całość. Fenomenalna rozdzielczość pozwoliła zabrzmieć wokalowi Nowaka z zespołu Raz, Dwa, Trzy ("Sufit" Pomaton EMI POM CD086), z nałożonym horusem (nr 1, od 1:20), wyjątkowo czytelnie. Zazwyczaj ten szczegół jest przez inne kolumny maskowany. Takich pułapek jest zresztą na tej znakomicie zrealizowanej płycie więcej. Stopa z nr 3 została zarejestrowana z werwą i uderzeniem. SWAR-y przekazały te emocje lekko i bez wysiłku. Wprawdzie przejście pomiędzy średnicą i dołem nie miało "mięcha" znanego z głośników celulozowych, jednak tak właśnie brzmi dźwięk bez podbarwień. Pięknie wypadła również gitara rozpoczynająca utwór nr 5 - czysto, z nasyconym, pełnym brzmieniem i - znowu - otoczona dużą i czystą przestrzenią ...

...Ten sam zestaw cech: gładkość, precyzja, bezkompromisowość, charakteryzował fortepian z nagrania Shuberta. Nie wszystkim tego typu przekaz przypadnie do gustu, jednak taka jest prawda i jeśli ktoś chce być oszukiwany - choćby najpiękniej - powinien udać się gdzie indziej...

... Brak "napięcia" w muzyce (w znaczeniu "stres") jest następnym wyznacznikiem konstrukcji. Najlepiej zabrzmiały więc nagrania SACD, jednak nawet płyty DVD-Audio, w szczególności nagrane z parametrami 24 bity/192 kHz (np. Audionet Standards No1, Re'Told) zabramiały łagodnie i spokojnie. Nie chodzi oczywiście o filtrację emocji, a raczej o brak drobnych elementów, które powodują często, że pozornie poprawne odtworzenie ma w sobie coś przybrudzonego i nerwowego. Accutony są ekstremalnie szybkie i - jak wspomniałem - nie prezentują typowych cech kolumn dynamicznych, a raczej dokładnie je skrywają...

...Szczególnie przejmująco wypadł przepiękny i pełen nadziei "Psalm 23" ("Pan jest pasterzem moim..."), który w towarzystwie japońskich i koreańskich dzwonów modlitewnych wyrecytowała żona Levinsona. Dzwony miały pełne brzmienie i długie, długie wybrzmienie. Klasa.

Ocena:

+ neutralność i precyzja na rzadko spotykanym poziomie, bez względu na cenę

- wymagana specjalna uwaga przy doborze elektroniki towarzyszącej

 

 *****

        (pięć złotych gwiazdek oznacza sprzęt referencyjny)

 Trafny Wybór

                          (doskonała relacja jakości do ceny)

 


SAT-Audio-Video 10/2000 - wywiad z szefami firmy Kustagon Adamem Kubecem i Dariuszem Starzykiem


Konwerter C/A DAC The Second - SAT-AV-STEREO 12/1998

Oto podsumowanie recenzji zamieszczonej w SAT-AV-STEREO nr 12/1998:
The Second jest znakomitym urządzeniem przy swej cenie i oferuje wyborowy dźwięk. Sądzę, że zakup przetwornika Kustagon jest bardzo interesującą alternatywą dla audiofilów poszukujących dobrego źródła CD w cenie 4 - 5 tysięcy zł. Wybór tanich napędów CD na rynku jest wprawdzie bardzo ograniczony, ale nie powstrzymuje mnie to od gorącej rekomendacji The Second.

The Second został wybrany przez  SAT-AV-STEREO najbardziej udanym produktem roku 1998 w swej kategorii.
 


Konwerter C/A DAC The Second - MHF 2/1998

Oto kilka fragmentów z recenzji zamieszczonej w Magazynie Hi-Fi nr 2/1998:

... Już przy pierwszym kontakcie z tym dźwiękiem zwróciłem uwagę, że robi spore wrażenie, że generowany jest przez urządzenie o dość wysokiej cenie ... ... Generowane dźwięki są zawsze nadzwyczaj obfite, dynamiczne i obecne ... ... Przetwornik jest w stanie zagrać detalicznie, w sposób dość dosadny podać dużą liczbę różnych źródeł i dźwięków. Lokalizacja źródeł jest bardzo wyraźna, dobra stereofonia zapewnia stabilną i porządkowaną scenę. ... Kustagon prezentuje bardzo obfity dźwięk, może się podobać słuchaczom oczekującym wysyconych barw i dużej dynamiki ...
... Stworzenie brzmienia ekscytującego było ewidentnie jednym z głównych priorytetów. Podobnie jak tańszy krewniak The Second też może się poszczycić okazałą dynamiką. Można tu wspomnieć o kilku pozytywach. Kiedy trzeba dźwięk jest przekonywująco rytmiczny, dobre jest też otwarcie dynamiczne w głośnych partiach symfonicznych i swoboda cięższych utworów rockowych. Całkiem imponujące są też wybuchowe impulsy, czuje się bardzo dobrze kontakt pałeczki z membraną bębna ...
 


Konwerter C/A Dac The First SE - MHF 6/1997

Oto kilka fragmentów z recenzji wersji SE zamieszczonej w Magazynie Hi-Fi z grudnia 1997 roku (MHF 6/1997):

Opinia 1
"... To niewątpliwie jedno z najciekawszych urządzeń poddanych naszemu testowi. Brzmienia przetwornika firmy Kustagon nie można nazwać przeciętnym ...", "... Równowaga tonalna została zachowana w całym paśmie, może z wyjątkiem niewielkiego faworyzowania niskich częstotliwości, co dodało dźwiękowi swoistej stabilności ... ", "... Średnica miała sporą rozpiętość, nie podbarwiając przy tym żadnej z części składowych swojego pasma. Skrzypce i wokale miały zaznaczone zmiany barwy i dynamiki. Wokale miały właściwą ilość niskich składowych, nie zabrakło im też ciepła i uczucia. Wysokie tony brzmiały otwarcie, prezentując dokładnie niuanse, różne ciche szczegóły. Brzmiały jednocześnie ciepło i całkiem naturalnie. Są one łatwo akceptowalne.", "Na uwagę zasługuje też przestrzeń z jaką The First przedstawia muzykę. Pomimo przewagi głębi nad szerokością, wszystkie instrumenty wydają się mieć swoje miejsce, to z kolei owocuje czytelną stereofonią. Zdaniem JD przekaz nie jest do końca przezroczysty z uwagi na tworzenie nieco mglistej otoczki, trochę nazbyt zadymionego, klubowego klimatu. Scena jest jednak wypełniona dźwiękiem i dobrze rozpostarta.", "Odnosi się wrażenie, że barwa została nieco "przydymiona", ale mimo to dźwięki nie są ociężałe. Jeśli natomiast idzie o charakter brzmienia środka i góry, to w tym względzie ocena jest wysoka. Jedyne co można zarzucić przetwornikowi to nie najlepszą kontrolę niskich częstotliwości, nieznaczne przybrudzenie basu. Kustagon jest na pewno interesującą ofertą rynkową i przez swoją cenę stanowi groźną konkurencję dla rywali. (JD+RS)"

Opinia 2
"... The First SE jest jednym z ciekawszych urządzeń krajowych producentów jakie do nas trafiły. Brzmienie wyższych rejestrów było całkiem świeże,.." , "Średnica cechowała się znaczną poprawnością, co najwyżej leciutkie ślady przenikliwości dawały lekko zaznaczony charakter urządzenia. Bas pozytywnie wyróżniał się swoją dobrą kontrolą i zwartością ..." , "... Na tle reszty grupy DAC The First SE pozytywnie odznaczał się swoją dynamiką ...", "Dźwięk był generalnie całkiem szybki i to właściwie niezależnie od tego jaki rodzaj szybkości jest dla nas ważny. Szarpane struny gitary miały przyzwoity atak, impulsy wytwarzane przez instrumenty perkusyjne brzmiały otwarcie, zdawało się, że urządzenie nie spowalnia błyskawicznego narastania dźwięku. Ładnie podany był rytm ...", "...Dało się w przypadku tego urządzenia zauważyć pewne pozytywne cechy stereofonii. Scena była całkiem swobodnie rozpostarta ..." , "... Wypełnienie pogłosem i przejrzystość obrazu prezentowały niezły poziom. Warto też podkreślić dobrą lokalizację, pewną w całym paśmie, również w zakresie basu ...", "Podobnie jak stereofonia, także analityczność może się podobać. Bez zbędnej natarczywości czy sztucznego akcentowania głośniejszych dźwięków DAC The First SE po prostu odtwarzał całkiem sporo szczegółów. Całościowe wrażenie czytelności (czyli to co jest właściwością muzyki granej na żywo) też było cały czas dobre. ..." Jak widać w komentarzach dominują pochwały. Jak na swoją klasą cenową Kustagon ma jednak szereg dużych zalet, na pewno nie jest to dźwięk niskobudżetowy, a raczej poziom czołówki wyższej klasy średniej. ..." "... przetwornik Kustagon osobiście witam na rynku z dużą satysfakcją - brzmienie mówi samo za siebie. Na pewno podłączenie tego urządzenia do wyjścia cyfrowego kilkuletniego odtwarzacza klasy średniej przyniesie konkretne korzyści. Koncepcja zestawienia DAC The First SE z jakimś niedrogim transportem, jako alternatywa dla zakupu zintegrowanego odtwarzacza o podobnej cenie też wydaje się być atrakcyjna. (GS)"